Parlament Europejski w świetle postanowień Traktatu z Lizbony

Pozycja Parlamentu Europejskiego w toku reformy ustrojowej Unii, zapoczątkowanej Traktatem z Nicei, została w istotnym zakresie wzmocniona. Co prawda agenda Konferencji Międzyrządowej 2000 była ograniczona, a w ramach tzw. kompromisu nicejskiego skoncentrowano się na takim dostosowaniu instytucji, aby umożliwić „duże” rozszerzenie 2004/2007 (które objęło 12 państw). Niemniej jednak ustalenia zawarte w Traktacie z Nicei mają zasadniczy wpływ na kierunek reformy ustrojowej Unii, w tym również na rolę Parlamentu Europejskiego1.

Zakres reform przeprowadzonych na mocy Traktatu z Nicei wcale nie był bowiem taki skromny. Niezależnie od głównych punktów tzw. agendy podstawowej, tj. problemu składu kolegium Komisji, formuły podejmowania decyzji większością kwalifikowaną w Radzie UE i zwiększenia liczby obszarów, w których ta formuła miałaby być stosowana oraz niezbędnych w związku z rozszerzeniem Unii dostosowań instytucjonalnych – przeprowadzono szereg ważnych reform (w ramach tzw. „pozostałych problemów”). Na pierwszy plan wysuwała się głęboka reforma sądów wspólnotowych (którą uwzględnił następnie zarówno Traktat konstytucyjny jak i Traktat z Lizbony). Istotnie zreformowano (abstrahując od kwestii składu kolegium Komisji) również pozycję Komisji Europejskiej. Na mocy Traktatu z Nicei uregulowano szereg szczegółowych, lecz istotnych kwestii instytucjonalnych: m.in. ustanowiono nowe organy (w II filarze – Komitet Polityczny i Bezpieczeństwa, w ramach TWE – Komitet Ochrony Socjalnej), umocniono -w ramach III filara – status Eurojustu i Europejskiej Sieci Sądowej, do TWE wprowadzono istotny nowy Tytuł XXI – „Współpraca gospodarcza, finansowa i techniczna z państwami trzecimi”.

Parlament Europejski w świetle postanowień Traktatu z Lizbony część 2

Pewne reformy – niezależnie od kwestii alokacji miejsc (o czym dalej) – przeprowadzono na mocy Traktatu z Nicei również w odniesieniu do Parlamentu Europejskiego: sprecyzowano status partii politycznych na poziomie europejskim, niektóre kwestie związane ze statusem deputowanych,

Zob. J. Barcz, Traktat z Nicei. Zagadnienia prawne i instytucjonalne, Warszawa 2005 (wyd. II). Rozszerzono kompetencje Parlamentu Europejskiego w dziedzinie zawierania przez Wspólnotę umów międzynarodowych i wnoszenia skargi o nieważność aktu prawa wspólnotowego oraz zasadniczo umocniono status Parlamentu Europejskiego przez rozszerzenie procedury współdecydowania (art. 251 TWE).

Przebieg Konferencji Międzyrządowej 2000 i kompromis zawarty w Traktacie z Nicei pozwolił poza tym na zidentyfikowanie najważniejszych problemów reformy instytucjonalnej, wyznaczając tym samym w dużym stopniu drogę do rozwiązania w przyszłości otwartych jeszcze kwestii. Wszystkie ważniejsze zagadnienia, które pojawiły się w toku negocjacji nad Traktatem konstytucyjnym i Traktatem z Lizbony mają swoje źródło w pakiecie nicejskim, a lekceważenie zidentyfikowanych wówczas uwarunkowań i powiązań sprawia, że negocjatorzy napotykają na bariery, których nie są w stanie przezwyciężyć.

Znaczenie Parlamentu Europejskiego umacniało się niejako automatycznie wraz z rozszerzeniem zakresu dziedzin, obejmowanych przez procedurę współdecydowania (art. 251 TWE). W ramach tej procedury Parlament staje się bowiem realnym współlegislatorem (obok Rady UE). Z punktu widzenia interakcji instytucjonalnych istotnym zagadnieniem w toku reformy ustrojowej Unii stał się podział miejsc w Parlamencie między państwa członkowskie UE. Wpływ na to ma oczywiście prestiż poszczególnych państw. Nie można jednak pomijać szczególnych powiązań negocjacyjnych z innymi ważnymi obszarami reformy ustrojowej Unii. Duże państwa członkowskie, które zrezygnowały z drugiego komisarza, szukały pewnej kompensacji swoich interesów właśnie w nowej alokacji miejsc w Parlamencie Europejskim. Podział miejsc dodatkowo zyskał natomiast na znaczeniu w związku ze wzrostem roli Parlamentu w procesie decyzyjnym: zmiana formuły podejmowania decyzji większością kwalifikowaną oraz jednoczesne zwiększenie liczby dziedzin, w których procedura współdecydowania ma zastosowanie, spowodowały, że tym samym paralelnie wzrastała rola Parlamentu jako realnego współlegislatora.

Leave a Reply