W sprawie frekwencji w wyborach do Parlamentu Europejskiego

Należy poważniej zastanowić się nad przyczynami niskiej frekwencji w Polsce w wyborach do Parlamentu Europejskiego – nie tylko w 2009 r., ale i w 2004 r. W pierwszych po akcesji do UE wyborach do Parlamentu, które odbywały się 13 czerwca 2004 r., a więc niespełna sześć tygodni po uroczystym i bardzo nagłośnionym medialnie wstąpieniu do Unii, zagłosowało zaledwie 6 258 550 wyborców, co dało frekwencję w wysokości 20,87%. Pięć lat później oddano 7 497 296 głosów, czyli frekwencja wyniosła 24,53%.

Tymczasem w sondażu Eurobarometru z jesieni 2008 r. 52% Polaków obdarzyło Parlament Europejski zaufaniem. Dodatkowo, prawie dwie trzecie Polaków (65%) uważało, że członkostwo Polski w UE jest czymś dobrym (przeciwnego zdania było 7% badanych), według 73% Polska odnosi korzyści z członkostwa w Unii (odmienną opinię wyrażało 15% respondentów), 55% ufa Unii Europejskiej (odwrotnie – 28%), a 54% ma pozytywne skojarzenia z UE (złe – tylko 9%)2.

W tym czasie zaufanie do polskiego Sejmu i Senatu w badaniu CBOS z 2008 r. deklarowało tylko 39% respondentów (2% „zdecydowanie”, 37% „raczej”), zaś nieufność do tych instytucji – 44% ankietowanych. Jak komentuje autorka komunikatu z badania, Bogna Wciórka, „nieufne nastawienie przeważa [tylko – R.S.] wobec trzech rodzajów instytucji uwzględnionych w badaniu – Sejmu i Senatu, Kościołów innych wyznań (sporo osób nie ma o nich wykrystalizowanych opinii) oraz partii politycznych – którym Polacy najbardziej jednoznacznie odmawiają swojego zaufania”3. Mamy więc do czynienia z wyraźnym rozdźwiękiem między wysokim poziomem zaufania do Unii Europejskiej i jej instytucji, wykazywanym każdorazowo w badaniach opinii publicznej, a bardzo niskim stopniem zaangażowania podczas

– 1 Artykuł zawiera wyłącznie prywatne poglądy Autora.

– 2 Eurobarometr 70. Opinia publiczna w Unii Europejskiej. Jesień 2008. Raport krajowy -Polska.

– 3 Zaufanie społeczne w latach 2002-2008. CBOS. Badanie Aktualne problemy i wydarzenia (212), 4-7 stycznia 2008 r., reprezentatywna próba losowa dorosłych mieszkańców Polski (N=890), oprać. B. Wciórka. realnego wyboru najbardziej demokratycznego organu UE. Frekwencja w wyborach do Parlamentu Europejskiego jest przy tym znacznie niższa od frekwencji w wyborach władz krajowych, mimo że są one słabo oceniane (w sondażach) przez obywateli. Teoretycznie należałoby się spodziewać tendencji odwrotnej – wyższego uczestnictwa przy elekcji lepiej postrzeganego organu.

Leave a Reply