Wybory 2009 – dokąd zmierza Parlament Europejski? Część 2

Nad tą sytuacją trudno przejść obojętnie. Demokracja nie była głównym celem integracji europejskiej od samego początku tego procesu, ale nieuchronnie awansowała na agendzie politycznej. „Taktyka szokowa sprawiła, że Plan Schumana nie został zaduszony w momencie narodzin” – tak brytyjski ambasador opisywał debatę na temat wyjściowego dokumentu integracji europejskiej. Sprawa została wzmiankowana przez Roberta Schumana na posiedzeniu francuskiej Rady Ministrów w dniu 3 maja 1950 r., przedstawiona do dyskusji w dniu 8 maja wtedy tylko premier i dwóch ministrów zabrało głos, bo nikt inny nie wiedział, na czym polega dokonujący się na ich oczach akt polityczny. Wieczorem tego samego dnia Schuman ogłosił powstanie planu w Salon d’Horloge na Quai d’Orsay. Francuscy industrialisa długo jeszcze nie mogli uwierzyć, że nie udało im się wystarczająco wcześnie wybadać, co jest na rzeczy.

Wynik wyborów do Parlamentu Europejskiego w czerwcu 20Ü9 roku nie stanowił o politycznym przełomie na kontynencie. Wygrały partie prawicowe, które generalnie stały się beneficjentem trwającego kryzysu gospodarczego. Partie skrajne osiągnęły w kilku krajach dobre wyniki. W dniu, w którym Barack Obama wygłaszał w Kairze historyczne przemówienie na temat relacji Zachodu z Islamem, w głosowaniu do Parlamentu Europejskiego w Holandii triumfy święcił antyislamski nurt polityczny, którego lider uważa Koran za „faszystowską księgę”. Geert Wilders, lider Partii Wolności (PVV), zdobył drugie miejsce w wyborach, po tym jak wygrażał, że nie dopuści do członkostwa Turcji w Unii Europejskiej przez następny milion lat, a on sam chce odzyskać z Brukseli holenderskie pieniądze. We Francji z kolei „bułgarski kierowca ciężarówki” zastąpił „polskiego hydraulika” w retoryce skrajnie prawicowego Philippe’a de Villiersa. Ochrona przed resztą świata stała się łatwą pokusą w czasach kryzysu. Dwanaście skrajnie prawicowych i nacjonalistycznych partii z dwunastu państw członkowskich wprowadziło w sumie do Parlamentu Europejskiego trzydziestu sześciu deputowanych. W dalszym ciągu jest to zdecydowana mniejszość, chociaż problemu nie należy bagatelizować, bo będzie o sobie dawać znać i stopniowo poszerzać wyrządzone szkody.

Leave a Reply